DZIŚ JEST:   21   PAŹDZIERNIKA   2017 r.

Św. Urszuli i Towarzyszek
Bł. Jakuba Strzemię
 
 
 
 

2017: rok wojny, sodomizacji i politycznej poprawności?

2017: rok wojny, sodomizacji i politycznej poprawności?
fot.Fot. Michal Kosc / FORUM

Wojenne zakusy Donalda Trumpa, rosnący w siłę klub malkontentów, do którego należą Chiny, Brazylia, Indie, Rosja i Iran, upadek Europy zachodniej i prowokacje wymierzone w Polskę. Czy tak właśnie będzie wyglądał rok 2017? Na pytania PCh24.pl odpowiada Grzegorz Braun, reżyser i publicysta.

 

Wielu obserwatorów życia politycznego za wydarzenie roku 2016 uznaje wyniesienie na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Co ten wybór oznacza dla świata i dla Stanów Zjednoczonych?

Trump jest prezydentem lobby wojskowego, co wyraźnie się odsłoniło już w pierwszych tygodniach po elekcji. Armia jest w trakcie przejmowania władzy w Stanach Zjednoczonych. W bezpośrednim zapleczu politycznym Donalda Trumpa widzimy dostateczną ilość generałów, aby snuć analogie do transformacji ustrojowej, która nastąpiła u nas, w PRL na przełomie lat 70. i 80. Teraz właśnie w USA „zieloni” przesiadają się z tylnego fotela na przedni. Są zniecierpliwieni dezorganizacją i chaosem, jaki wkradł się za rządów pokolenia 1968 roku. Pokolenia, które zdominowało administracje poprzednich prezydentów. Wojskowi mają najwyraźniej dość promowania zideologizowanej demoralizacji, która skutkuje dezorganizacją państwa i jego sił zbrojnych. Z drugiej zaś strony – mają dość inicjowania wojen, których nie pozwala im się po prostu wygrać. Tę postawę artykułuje otwarcie np. gen. Michael Flynn, kiedy stwierdza, że wojny nie są po to, żeby je prowadzić, ale po to, żeby je wygrywać. Wynosząc Donalda Trumpa do władzy, właśnie tego rodzaju zniecierpliwione trepy sięgają po koło sterowe imperialnej nawy państwowej.

 

Jeśli Stany Zjednoczone mają ruszyć na III wojnę światową, to kogo zechcą uczynić swoim strategicznym sojusznikiem? Donald Trump jeszcze nie zasiadł w Gabinecie Owalnym, a już zdążył nadać całkiem sporo mocnych komunikatów. Rozmowa telefoniczna z Tajwanem, a jednocześnie np. typowanie Davida Friedmana na przyszłego ambasadora w Izraelu, czy zaproszenie do kręgu doradców Henry Kissingera, w swoim czasie publicznie posądzanego o agenturalne działanie w interesie sowieckim – z pewnością świat zewnętrzny dostał sporo do myślenia. Warto obserwować, czy nowa administracja będzie spuszczać z tonu, a słowa, które już padły, okażą się tylko tromtadracją i przyjmowaniem pozycji negocjacyjnych po których przyjdzie czas na interesy. Może jednak te zapowiedzi zostaną zrealizowane na wybranym teatrze wojennym? Sytuacji prezydentowi-elektowi nie ułatwia jego poprzednik – radykalnymi posunięciami wobec Moskwy i Tel Awiwu.


Na które kraje warto teraz zwrócić szczególną uwagę?

Można dostrzec istnienie pewnego rodzaju klubu malkontentów, do którego należą Chiny, Brazylia, Indie, Rosja, wreszcie Iran jako lider w świecie muzułmańskim. Kraje te niecierpliwie czekają na upadek amerykańskiego hegemona. Liczą na realizację scenariusza „rozprucia się” Stanów Zjednoczonych po wewnętrznych szwach, na jakąś nową wojnę secesyjną, która tym razem skutecznie rozsadziłaby molocha.


Powstaje pytanie, czy i my mamy się przyłączyć do tego klubu? Może nie od razu i nie manifestacyjnie, ale moim zdaniem, istnieją bardzo poważne powody, aby nie stawiać wszystkiego na tę jedną jedyną, mocno już zgraną amerykańską kartę. Nawet jeśli wojnę przyjdzie nam zaczynać w charakterze wasala Waszyngtonu, to z tego jeszcze nie wynika, że koniecznie mamy ją kończyć w tym samym układzie. To naprawdę dobry moment, by sięgnąć po najcenniejsze doświadczenie jakie wynieśliśmy z udziału w I wojnie światowej. Ostatecznie sto lat temu nasi pradziadowie całkiem słusznie nie upierali się do końca, by umierać np. za Berlin czy Petersburg. Czemuż teraz mielibyśmy koniecznie dać się zwieźć na ostatniej lawecie z pola walki o jedność i globalną hegemonię amerykańskiej demokracji?

 

Bądź co bądź, to przecież Waszyngton transmituje na nas całą ohydę własnego wewnętrznego spustoszenia. Urzędowa sodomizacja i terror politycznej poprawności wraz z dogmatycznie egzekwowanym judeoidealizmem na czele – to wszystko płynie do nas akurat z Zachodu, a nie np. ze Wschodu. Wolałbym żeby było odwrotnie, wtedy świat byłby prostszy i łatwiej nam, Polakom byłoby się zgodzić w kwestii rozpoznania rzeczywistości.

Czy ze strony rosyjskiej też możemy spodziewać się „oferty negocjacyjnej”?

To wcale nie jest wykluczone. Ale obawiam się, że najdogodniejszy czas na nowe otwarcie w naszej polityce wschodniej właśnie zmarnowaliśmy. Czy teraz będziemy mieli do czynienia z „resetem resetu” i w jakim tempie zacznie nabierać konturów kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym? To największy znak zapytania, pod jakim wkraczamy w rok 2017. Niech się nikomu nie zdaje, że sprawa majątkowych roszczeń żydowskich – w istocie próba zuchwałego wymuszenia rozbójniczego – gdzieś się rozmyła i straciła aktualność.

 

A Europa Zachodnia – czy mamy tam jeszcze na kogo liczyć?

Pamiętajmy, że Unia Europejska jest to dopuszczalna w granicach politycznej poprawności formuła IV Rzeszy Niemieckiej. Tak długo, jak długo elity Zachodu upierają się przy tym obłędnym projekcie, wszyscy razem pozostają niebezpieczni dla nas, jak zresztą i dla siebie samych. Paradoksalnie, może jednak dno upadku takiej np. Francji stwarza nowe szanse, by zacząć normalnie komunikować się z tamtejszymi państwowcami – nie z pozycji protekcjonalnej, do której Paryż wyzbył się za prezydentury Hollande ‘a ostatnich resztek tytułów. No i pytanie, czy w Warszawie są ludzie zdolni do myślenia o jedności kontynentu – ale nie w fałszywej perspektywie brukselskiej, tylko raczej w perspektywie fatimskiej?

 

W nadchodzącym roku wyjaśni się ostatecznie, do czego w rzeczywistości potrzebni są Berlinowi imigranci. Czy rację mają ci, którzy sugerują, że Niemcy sprowadzając masowo tych ludzi na kontynent europejski popełniają samobójstwo na raty, czy też stoi za tym jakaś głębsza racjonalność i to Niemcy szykują się do wojny a z ich kalkulacji wynika, że będą potrzebowali aż tylu rąk do pracy? Jedno nie musi jednak wykluczać drugiego. To, co wynika z rewolucyjnego zideologizowania kontynentu europejskiego, może zostać zracjonalizowane przez plany sztabów i służb.

 

W mijającym roku byliśmy świadkami wielu dość zaskakujących decyzji podejmowanych przy urnach, takich jak Brexit. W wielu krajach rośnie też poparcie dla określanych przez salon mianem populistycznych, partii liderów politycznych. Mówi się nawet, także w kontekście zwycięstwa PiS, o buncie „zwykłych” przeciwko tzw. elitom.

Jest w tym jakaś naturalna tendencja. Granice ludzkiej wytrzymałości na instytucjonalizację rewolucyjnego obłędu we współczesnym świecie i demontaż resztek cywilizacji chrześcijańskiej, doprowadziły do pojawienia się odruchów samoobronnych ze strony „zwykłych ludzi”.


Cały trend, któremu patronuje lewica rewolucyjna, ma charakter destrukcyjny. Składają się na niego z jednej strony sodomizacja społeczeństwa i terror politycznej poprawności, a z drugiej np. brednia globalnego ocieplenia, która legitymizuje doktrynę marksistowską w dogmatycznej formule tzw. zrównoważonego rozwoju. A to przecież nic innego, jak nowe wcielenie socjalistycznego centralnego planowania. Sodomici i mniemani „uchodźcy” są zaś zaginionym lumpenproletariatem tej niekończącej się transformacji. Lud pracujący bowiem, wbrew diagnozom Marksa, bynajmniej nie grzęźnie w głębszej pauperyzacji, tylko na swój sposób delektuje się owocami rozwoju gospodarczego. Dlatego też potrzebna jest nowa klasa „wybrana” aby stosować w praktyce zasadę „dziel i rządź”.


Jednak pamiętajmy, że polityczne mafie, tajne służby i loże monitorują nastroje społeczne, tak aby zawczasu stanąć w awangardzie ewentualnego buntu społecznego. Służby starają się skanalizować wszelkie odruchy buntu, kreując kolejne kryzysy kontrolowane. Jakie niespodzianki już dla nas szykują? Noworoczny zamach w Stambule i zabójstwo w Ełku – obydwa zdarzenia, każde w swojej skali, mogą stanowić zarzewie większych prowokacji. Może to właśnie preludium jakiejś bardziej okazałej całości?



Rozmawiał Łukasz Karpiel






DATA: 2017-01-13 15:15
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Te wszystkie analizy to są funta kłaków warte.
9 miesięcy temu / Kargu
 
Do Yamamoto. A ty pamiętaj, abyś nie zatracił spostrzegawczości.
9 miesięcy temu / kontestujący
 
Kontestujący masz za wielką pychę. Pamiętaj pycha prowadzi do upadku.
9 miesięcy temu / Yamamoto
 
Potwierdzają to również ruchy wśród protestujących "rodziców" przeciwko reformie szkolnictwa. Ogólnie lekceważy się konflikt w Gietrzwałdzie, ale tak w tej niby małej wiosce, rozgrywa sie coś tak jednoznacznie ukazującego w skali mikro, to co zrobiono z Narodem Polskim! Gdzie byli ci , dziś tak zdecydowanie walczący, kiedy niejaki Handke rujnował programy szkolne, czyniąc z dzieci polskich maszynki do testowania, jak dalece zgłupiały! Gdzie byli? -pytam i daję pod rozwagę, bo to sa fakty, a nie dywagacje na temat, jak to w przypadku gadulstwa jest przyjęte.
9 miesięcy temu / ANdryej BR
 
A dlaczego " sedesowy filozof " ? Czy gdy brak rzeczowej argumentacji, to pospólstwo umie stosować jedynie prymitywne określenia ? Oczywiście, że mam alternatywny punkt widzenia, który kilkakrotnie prezentowałem nie tylko na tym forum. A poza tym nie podoba mi się u Pana Brauna, ale nie tylko u niego, plaga stosowania zwrotów : " Widzicie Państwo " , " Wiecie Państwo ", zamiast " Wiedzą Państwo ", " Widzą Państwo ". Zwłaszcza od polonisty wymaga się stosowania tradycyjnej formy grzecznościowej, a nie formy stosowanej przez lumpenproletariat.
9 miesięcy temu / kontestujący
 
Trump prezydentem lobby wojskowego? Co to za nowy wymysł? Wciąż Trumpa się oskarża, że jest czyjąś marionetką. Najpierw byli to biali chrześcijańscy rasiści i nieuki, ostatnio agent Putina, a teraz wyskoczyliście z wojskiem? A czy nie on powiedział, że trzeba ograniczyć rozdęte budżety wojskowych, którzy wydają pieniądze nie wiadomo na co? i że trzeba skończyć z różnymi dziwnymi misjami i dogadać się z Rosją zamiast wywoływać III WŚ? Kto wyraźnie stwierdził, że jest za pokojem, bo wojna uniemożliwia rozwój gospodarczy? Wojskowym pokój nie jest potrzebny, bo nie dostaną kasy i zostaną zwolnieni z pracy.
9 miesięcy temu / ???
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI